Jest pewien typ prezentu, który kupuje się osobom lubiącym podróże: magnes na lodówkę, breloczek, kubek z mapą świata, torba z napisem „Not all those who wander are lost”. Każdy kto dużo podróżuje ma tego za dużo.
Dobry prezent dla podróżnika nie mówi „podróżujesz”. Mówi „wiem, dokąd podróżujesz”. I w tym tkwi różnica między czymś, co trafia do szuflady, a czymś, co trafia na ścianę.
Plakat z miejscem, nie z motywem podróży
Magnes z Zakopanego jest dowodem, że było się w Zakopanem. Plakat z Tatrami to coś innego — to deklaracja, że Tatry są twoje. że ten krajobraz, te szczyty, to światło — do czegoś Cię ciągnie i chcesz mieć to na ścianie, nie dlatego że tam byłeś, ale dlatego że tam wracasz.
To różnica między pamiątką a przedmiotem, który opowiada o tym, kim jesteś.
Autorska seria — nie mapa, a ilustracja miejsca
Kolekcja Regiony Polski to autorska seria ilustracji Katarzyny Nowakowskiej — artystki, która każdy region interpretuje na nowo, a nie po prostu przerysowuje kontur z atlasu. Każdy plakat ma swój charakter: Tatry mają w sobie coś surowego i pionowego, Bałtyk — szerokość i oddechu, Bieszczady — melancholię rzadkich szlaków.
To nie jest mapa w sensie kartograficznym. To jest portret miejsca. I właśnie dlatego trafia do ludzi, którzy to miejsce kochają — bo ilustracja oddaje nie współrzędne, tylko nastrój.
Dla kogo — i przy jakiej okazji
Osoba, która jeżdzi w to samo miejsce co roku — to najlepszy przypadek. Każdy zna kogoś, kto co lato wraca nad Bałtyk albo co zimę jedzie w Tatry. Plakat z tym miejscem nie jest pamiątką z jednego wyjazdu — jest portretem ich rytmu roku.
Osoba, która właśnie przeprowadziła się do nowego miasta lub regionu — plakat miasta lub regionu jako pierwsze dzieło na nowej ścianie to prezent, który mówi „witaj w domu”. Działa zarówno przy przeprowadzce do Gdańska, jak i na parapetówkę pod Tatrami.
Osoba, która tęskni — mieszka w Warszawie, pochodzi z Kaszub. Mieszka w Berlinie, tęskni za Mazurami. Plakat regionu dzieciństwa lub młodości to nie nostalgia — to świadoma decyzja, żeby ten fragment geografii był wokół Ciebie.
Prezent ślubny lub na rocznicę — para, która poznała się na szlaku w Bieszczadach, dostaje plakat Bieszczad. Para, której pierwsze wakacje były nad morzem — Pomorze lub Bałtyk. To jeden z tych prezentów, które wymagają dwóch sekund zastanowienia i później robią wrażenie, że dawałeś go miesiącami.
Regiony do wyboru
Kolekcja obejmuje najbardziej ukochane zakątki Polski. Kilka, które najczęściej trafiają jako prezent:
Tatry — dla każdego, kto liczy metry nad poziomem morza i zna rozróżnienie między Orlicami a Rysami. Jeden z najpopularniejszych plakatów w serii.
Bałtyk — dla tych, którzy twierdzą, że morze jest tylko jedno i jest zimne. Szerokie, wietrzne, swoje.
Mazury — dla żeglarzy, kajakarzy i każdego, kto wie, czym różni się śniadwy od Mamry.
Bieszczady — dla tych, którzy szukają Polski bez tłoku. Jeden z tych regionów, które mają swoich fanów i oni wiedzą o tym doskonale.
Karkonosze, Kaszuby, Podlasie, Pomorze — i wiele więcej w pełnej kolekcji Regiony Polski.
A co jeśli kocha konkretne miasto?
Jeśli podróżnik, którego obdarowujesz, ma jedno miasto — to miasto, do którego wraca, w którym mieszkał, które go ukształtowało — zajrzyj do kolekcji Plakaty Miast Polski, autorskiej serii Roberta Kostrzewy.
Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Sopot i wiele innych polskich miast — każde w charakterystycznej, rozpoznawalnej stylistyce. Plakat miasta to nie mapa — to portret, który osoba znająca to miasto od razu rozpozna i doceni.
Jakość i formaty
Drukujemy dla Ciebie w naszym studio na profesjonalnych papierach: matowym (230 g/m²), perłowym (255 g/m²) lub artystycznym Hahnemühle z bawełny (310 g/m²). Plakaty dostępne w pięciu formatach od 30×40 do 70×100 cm. Jeśli zamówisz z ramą, oprawiamy bezpłatnie i wysyłamy gotowy do zawieszenia.
Jak wybrać
Jedno pytanie wystarczy: czy jest jakieś miejsce w Polsce, do którego ta osoba wraca?
Jeśli tak — masz odpowiedź. Pełna kolekcja regionalna tutaj: Regiony Polski. Plakaty miast tutaj: Miasta Polski.
Bo najlepszy prezent dla podróżnika to nie kolejny ekwipunek do następnej wyprawy. To coś, co przypomina mu, dlaczego warto wracać.
